Skip to content
  • O projekcie
  • Pluszaki
    • Bieluch
    • Bokser
    • Bracia Ruszczykowscy
    • Bronek
    • Buras
    • Kluś
    • Miamol Pacan
    • Paddington
    • Szara żyrafa
    • Wojtek
    • Zieliński
  • Aktualności
  • Kontakt
muzeum theme logo

Stare Pluszaki

Zabawki widzą wszystko

  • O projekcie
  • Pluszaki
    • Bieluch
    • Bokser
    • Bracia Ruszczykowscy
    • Bronek
    • Buras
    • Kluś
    • Miamol Pacan
    • Paddington
    • Szara żyrafa
    • Wojtek
    • Zieliński
  • Aktualności
  • Kontakt
Home   »  Pluszaki

Pluszaki

Jest nas wiele. Siedzimy na półkach z książkami, leżymy w kołysce. Każdy z nas ma swoją historię.

  • Bieluch
  • Bokser
  • Bronek
  • Bracia Ruszczykowscy
  • Buras
  • Kluś
  • Miamol Pacan
  • Paddington
  • Szara Żyrafa
  • Wojtek
  • Zieliński

A gości było...

  • 1
  • 17 732

Autorka na Facebooku

Facebook
  • Miamol i Bokser na wakacjach w Kołobrzegu i okolicach
  • Sesja zdjęciowa Miamola w Radziejowicach
  • Zieliński i Wojtek są już z nami
  • Ruszamy!

Ostatnie wpisy

mkpiekarska

pisarka, dziennikarka, historyczka sztuki, genealożka. Matka Panicza Syna i „Żoniszcze” nieocenionego „Pana Menża”. Zwierzolub. Lubi fotografować.

Rzadko (jak na użytkowniczkę mediów społecznościow Rzadko (jak na użytkowniczkę mediów społecznościowych) prezentuję siebie, ale robię wyjątek, bo bindaż grabowy bez ludzi – czyli kompletnie pusty – to okazja, by wykonać radosny skok i uwiecznić to na zdjęciu. 📸
Bindaż grabowy (naprawdę trudno zapamiętać mi tę nazwę) w Kołobrzegu powstał w połowie XIX wieku, gdy miasto dynamicznie rozwijało się jako uzdrowisko. (Prawdę mówiąc to nie wiem, czy wszyscy wiedzą, że to jest uzdrowisko z leczniczymi wodami solankowymi!) Posadzono wtedy rzędy grabów pospolitych, a z czasem ich korony zaczęto celowo formować i zaplatać, tworząc z nich przepiękny tunel wiosną i latem zielony, a jesienią… wielokolorowy. Przez dekady rósł i gęstniał, aż stał się jednym z symboli spacerowej części miasta.
Po II wojnie światowej aleja przez wiele lat była zaniedbana – zarastała, a jej konstrukcja niszczała. Ale w 2003 roku bindaż został uznany za pomnik przyrody i później przeszedł gruntowną renowację. Dziś znów zachwyca swoją unikalną formą i klimatem. Jest długi na 130 metrów, a nocą bywa pięknie podświetlony. Niektórzy nazywają go „Aleją Miłości”. Natomiast moment, gdy nie ma tu ludzi to rzadkość. Dlatego postanowiłam radośnie podskoczyć! Oczywiście w rytm… Jump! A zdjęcie zrobiła Basia! 
#bindazgrabowy #kolobrzeg #alejamiłości #polskatravel #jump
Miś Miamol i Małpka Bokser, czyli dzielne stare pl Miś Miamol i Małpka Bokser, czyli dzielne stare pluszaki kontynuują swoją wakacyjną przygodę! Zabrałam ich do Bornego Sulinowa, bo od dwudziestu lat moim marzeniem było zwiedzić to miejsce. Oprowadzał nas jak zawsze rewelacyjnie major Rajmund Prus – emerytowany wojskowy i znakomity przewodnik.
Najwięcej czasu spędziliśmy przy Domu Oficera (dawnym Kasynie Oficerskim) – pięknym budynku położonym nad jeziorem Pile. W czasach niemieckich (1935–1939) było to eleganckie kasyno oficerskie Wehrmachtu – wykwintna restauracja, sala balowa i koncertowa na około 1000 osób, centrum życia towarzyskiego garnizonu.
W czasach sowieckich funkcjonował tu Garnizonowy Dom Oficera Armii Radzieckiej – mieściło się tu kino, sala taneczna, biblioteka, restauracja etc. Serce rozrywki dla radzieckich żołnierzy i ich rodzin. Kawalerowie i żonaci, ale bezdzietni mogli służyć tu, a więc mieszkać w Polsce do 3 lat, a żołnierze którzy posiadali żony i dzieci do 5. Dlatego w miasteczku funkcjonowało i Przedszkole i szkoła. 
W latach 90. obiekt spłonął. Jest w prywatnych rękach i wszystko wskazuje na to, że właściciel nie zamierza odbudowywać tylko czeka aż to samo się zawali. Wielka szkoda, bo to piękny budynek. 
Warto wspomnieć, że Borne-Sulinowo (wbrew plotkom i mitom) pojawiało się na polskich mapach w PRL, ale osobno jako Sulinowo i Borne. Natomiast na mapach połączeń kolejowych w PRL zaznaczona była stacja Borne-Sulinowo. To tu wysiadali z pociągów radzieccy żołnierze wraz z rodzinami, gdy przyjeżdżali do bazy. Zawiadowcą stacji był Polak, ale kasjerkami mieszkające w bazie obywatelki ZSRR. Dziś budynki stacji są w prywatnych rękach, a główny budynek wciąż czeka, aż ktoś się nad nim pochyli i wyremontuje.
Major Rajmund pokazał nam także niemiecką rampę kolejową koło Bornego-Sulinowa – solidną konstrukcję z czasów III Rzeszy, służącą do załadunku i wyładunku żołnierzy oraz ciężkiego sprzętu wojskowego. 🇵🇱🪖
#BorneSulinowo #DomOficera #stacjakolejowa #rampakolejowa #HistoriaBornegoSulinowa
Miś Miamol i Małpka Bokser cały czas na wakacjach Miś Miamol i Małpka Bokser cały czas na wakacjach i w trasie! Tym razem zabrałam moich pluszowych przyjaciół na wyjątkową przygodę do fortyfikacji Wału Pomorskiego. Oprowadzał nas emerytowany wojskowy major Rajmund Prus – zawodowy przewodnik polecony mi przez Lokalną Organizację Turystyczną. Major Rajmund to prawdziwy specjalista od tych miejsc. Opowiadał szczegółowo i pasjonująco, ale też bardzo przystępnie o tym, jak działały poszczególne bunkry, systemy obronne tłumacząc też inne tajniki całej linii umocnień, dlatego historia naprawdę ożywała. Największe wrażenie zrobiło zwiedzanie Grupy Warownej Góra Śmiadowska (niem. Buch Berge) – jednego z największych i najbardziej imponujących kompleksów Wału Pomorskiego. To potężny zespół bunkrów zbudowany przez Niemców w latach 30., składający się z kilku obiektów połączonych podziemnymi korytarzami. Major Rajmund otworzył kluczem drzwi do ocalałego przejścia między bunkrami i zeszliśmy do podziemi. Szliśmy chłodnymi tunelami o łącznej długości około 450 metrów! Umocnienia Wału Pomorskiego to ocalałe, choć zniszczone w wielu miejscach grube żelbetowe ściany, dawne pomieszczenia bojowe, maszynownie, a w nich ślady po radiostacjach, szafkach, pryczach itd: – prawdziwa podróż w czasie po miejscu, które miało być nie do zdobycia. 
Serdecznie polecam wycieczkę z Majorem Rajmundem Prusem! 🇵🇱🪖 No i przyznam, że… przypomniał mi się obóz harcerski ⛺️w lasach koło Człopy, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam fortyfikację Wału Pomorskiego, biegałam po rozbitych bunkrach, a w jednym - największym - nocowaliśmy wraz z drużyną. Dziś chyba bym już się nie położyła w śpiworze na betonowej podłodze. 😂
#WałPomorski #BorneSulinowo #GrupaWarownaGóraŚmiadowska #Fortyfikacje #PodziemneBunkry
Właśnie wróciłam z wycieczki, na której spędziłam Właśnie wróciłam z wycieczki, na której spędziłam ponad 15 godzin! A na którą wybierałam się ponad 25 lat… 😮‍💨 Jutro opiszę wszystko, bo teraz ledwo żyję, ale… przedsmak daję już dziś!
Miamol i Bokser zwiedzają… Ale co? 😳 Kto zgadnie? 🧐
Przez 9 godzin oprowadzał nas absolutnie rewelacyjny przewodnik (o nim też będzie osobny wpis) Rajmund. I uwaga – oprowadzał właściwie niby tylko mnie… a w sumie naszą trójkę 😉 Przyznam jednak, że na samym początku, gdy powiedziałam mu, że „muszę wyciągnąć chłopaków z plecaka i zrobić im zdjęcie”, a potem wydobyłam Miamola i Boksera to major Rajmund zaniemówił 😂
#WycieczkaMarzeń #MiamolIBokser #PodróżeZZabawkami #9GodzinZPrzewodnikiem #ZmęczonaAleSzczęśliwa
Andrzej Rysuje bardzo trafnie skomentował aferę wo Andrzej Rysuje bardzo trafnie skomentował aferę wokół wypowiedzi naszej noblistki. Kto się oburza? Albo ci, którzy nie mają zielonego pojęcia jak działa AI albo ci, którzy w życiu samodzielnie nic nie napisali albo ci, którzy kompletnie nie zrozumieli jej słów, co jest słabe. A jednocześnie wpatrują się w AI vel SI jak w obrazek! Spokojnie! Ludzie! Jeszcze długo Sztuczna Inteligencja nie zastąpi żadnego pisarza. Jeszcze długo każdy z nas będzie pisać samodzielnie. Natomiast chciałam w tym momencie podpowiedzieć, że tematem zajmowałam się dwukrotnie w swoich felietonach dla Magazynu Literackiego KSIĄŻKI: „Bo chodzi o to, aby język giętki, czyli jak złamać sztuczną inteligencję” - to tytuł pierwszego mojego felietonu na ten temat (nr 3/2023), z kolei w nr nr 10/2025 tegoż Magazynu znalazł się mój drugi felieton pt. „Publiczność się oburcza, a kot wywiewa, czyli jak przebiega rozwój AI?” 
Oba można przeczytać kupując numery w sklepie on-line. https://rynek-ksiazki.pl/sklep/
Przy tej okazji życzę sobie, a także innym pisarzom i w ogóle literaturze - tylu czytelników ilu wzięło udział w dyspucie o wypowiedzi Olgi Tokarczuk. Uważam, że jeśli ktokolwiek z jej słów wyciągnął wniosek, że ona nie pisze samodzielnie tylko robi to za nią AI to chyba nie ma świadomości jak niedoskonałym narzędziem jest Sztuczna Inteligencja w swoich wielu odsłonach i wariantach. Napisanie posta na fb z użyciem któregokolwiek modułu (co w moim pojęciu wszystkim modułom wychodzi i tak beznadziejnie) to naprawdę nie to samo co licząca kilkaset stron powieść. A sztuczna inteligencja na razie ma przecież problem z prostym wierszem czy limerykiem. Nie ma też poczucia humoru, dystansu do świata i jest tak serio, że można się zrzygać. 
A przy okazji na koniec: jeszcze nigdy na pytanie o „restaurację w pobliżu, w której zjem…” nie wskazała odpowiedniego lokalu. Albo nie było tego co chciałam zjeść albo lokal nie istniał albo był nieczynny. 
Testujcie wszyscy! Pytajcie o wszystko! Sami się przekonacie, że czego jak czego, ale powieści na razie jeszcze nie napisze… A co się ubawicie z głupot, które wypisują Grok, Gemini, DeepSeak czy ChatGPT to wasze!  #sztucznainteligencja #gownoburza #andrzejrysuje
Wraz z Miamolem i Bokserem odwiedziłam dziś legend Wraz z Miamolem i Bokserem odwiedziłam dziś legendę polskiej Marynarki Wojennej – ORP „Fala” (projekt 912, NATO: Obluze). To pierwszy z serii pięciu okrętów patrolowych zbudowany w 1965 roku w Gdyni. Służył do początku lat 90., a teraz stoi jako muzeum w Kołobrzegu przy nabrzeżu pilotowym.
W środku klimat jak z lat 60./70. – ciasne kajuty, mostek kapitański, kapitańskie WC z klasycznym sedesem, pomieszczenia nawigacyjne, mesa, żyrokompas, armaty AK-230 i klimat starej „stalowej bestii morskiej”. 
Jako muzealniczka weszłam za darmo, a chłopaków przemyciłam w plecaku. (Wyjście spod pokładu z plecakiem na plecach nie było proste!) 🇵🇱
#ORPFala #Kołobrzeg #SkansenMorski #MarynarkaWojenna #PolskaMarynarka
Wiedeń ma Wenus z Willendorfu, a w Polsce jest… We Wiedeń ma Wenus z Willendorfu, a w Polsce jest… Wenus z Kołobrzegu – prawdziwa gwiazda polskiego neolitu! ✨ Ta zaledwie 12-centymetrowa figurka z wapienia ma ponad 6000 lat i została wykonana około 4000 roku p.n.e. Została znaleziona przypadkowo w 2022 roku na polu w Podczelu koło Kołobrzegu przez rolnika, a potem przekazana Grupie Parsęta. To pierwsza tego typu neolityczna Wenus odkryta na Pomorzu i północ od Karpat – symbol płodności i kobiecej mocy dawnych mieszkańców tych ziem. Na moim filmiku kręci się w rytmie słynnego utworu „Venus” grupy „Shocking Blue” i przypomina, że historia tych ziem jest o wiele starsza niż myślimy 🌊
#WenusZKołobrzegu #Neolit #6000LatHistorii #Kołobrzeg #ArcheologiaPolska
Wakacje w Kołobrzegu to pobyt na tzw „ziemiach odz Wakacje w Kołobrzegu to pobyt na tzw „ziemiach odzyskanych”, a jak zawsze robię to, co lubię najbardziej – zwiedzam dogłębnie i szukam śladów dawnych mieszkańców. Tym razem trafiłam na dawny cmentarz ewangelicki w Grzybowie.
Jako genealog zawsze z szacunkiem czytam stare nagrobki, nazwiska, daty, czasem całe historie rodzinne wyryte w kamieniu. To dla mnie jak most między tym, co było, a tym, co jest.
Tym razem… mostu nie było.
Na terenie oznaczonym na mapach i w przewodnikach jako „dawny cmentarz ewangelicki” nie znalazłam ani jednej płyty nagrobnej. Za to znalazłam góry śmieci. Butelki, worki, puszki, graty. Dosłownie wysypisko.
Paradoksalnie – w całej okolicy jest czysto, stoją kosze na śmieci, wszystko wysprzątane. Ale akurat tam, gdzie kiedyś chowano ludzi, którzy mówili po niemiecku… można zdaniem „lokalsów” świnic, chlać i wyrzucać co się chce. Jakby ktoś uznał, że skoro „Niemcy tu leżeli”, to nie ma już żadnej świętości.
Smutne i żenujące. 
Często oburzamy się jak traktowane są na wschodzie pamiątki po Polakach. Czy jesteśmy lepsi i szlachetniejsi? Zdjęcia mówią same za siebie. 
#ZiemieOdzyskane #DawnyCmentarz #Grzybowo #Genealogia #HistoriaPisanaKamieniem
🌊 Cmentarz Wojenny Bohaterów Walk o Kołobrzeg. Odw 🌊 Cmentarz Wojenny Bohaterów Walk o Kołobrzeg.
Odwiedziłam grób ppor. Emilii Gierczak, bo jej życiorys mnie wzruszył. Urodziła się w 1925 roku w Maszowie na Wołyniu. Po wkroczeniu Armii Czerwonej wraz z rodziną została deportowana w lutym 1940 do kołchozu w Pinedze nad Dźwiną. Tam Emilia pracowała w piekarni. Nie zdążyła dołączyć do Armii Anders i jak wielu zesłanych na wschód Polaków w 1943 roku (w wieku 18 lat) wraz z ojcem dołączyła do 1 Dywizji Piechoty im. Kościuszki. Skończyła szkołę oficerską w Riazaniu i została dowódcą plutonu. 16 marca 1945 roku na czele swoich żołnierzy szturmowała niemiecką fabrykę farmaceutyczną w Kołobrzegu. Zginęła od kuli w skroń. Spoczywa tuż przy Pomniku Chwały – to jedna z dwóch pojedynczych mogił w centralnym miejscu. Wokół tysiące grobów – polskich i radzieckich żołnierzy poległych w walkach o Kołobrzeg w marcu 1945. W tym wiele bezimiennych. Tuż obok stoi Pomnik Ofiar Operacji Antypolskiej NKWD i Zagłady Nadberezyńców. Rzeźba autorstwa lokalnego rzeźbiarza Romualda Wiśniewskiego przedstawia klęczącego mężczyznę – symbol bólu i pamięci Kresowian. Nadberezyńcy to Polacy, głównie drobna szlachta zagrodowa i zaściankowa, mieszkający nad rzeką Berezyną na wschodzie Białorusi. Zachowali polską tożsamość, język i wiarę katolicką mimo wieloletniej rusyfikacji. Tysiące z nich zamordowano lub deportowano na Sybir i do Kazachstanu w latach 1937–1938 podczas stalinowskich represji. A represjonowano tylko za to, że byli Polakami i zachowywali swoją polską tożsamość. Wielu z tych, którzy przeżyli, przybyło później na Pomorze jako osadnicy i budowało tu nowe życie.
#Kołobrzeg #EmiliaGierczak #CmentarzWojenny #Nadberezyńcy #kresy
📖 „Drzewo Maurycego” – najnowsza książka Małgorzat 📖 „Drzewo Maurycego” – najnowsza książka Małgorzaty Karoliny Piekarskiej!
Przyjaźń, korzenie rodzinne i tajemnica, która zmienia wszystko…
11-letni Maurycy opiekuje się dziadkiem po wypadku, a do klasy przychodzi nowa dziewczynka – Maria Sobieska, która twierdzi, że jest „z tych Sobieskich” i pochodzi od króla. Nie chce się bawić z „zwykłymi” dziećmi… 
To ciepła, mądra i pełna humoru historia o przyjaźni, poszukiwaniu tożsamości i tym, co naprawdę ważne. Idealna dla czytelników 10+ (i dorosłych też!).
Wydawca: Wydawnictwo LTW 
Książkę kupisz tutaj: https://ltw.com.pl/dla-dzieci-i-mlodziezy/1350-drzewo-maurycego.html
---
Spotkajmy się na targach! 
Będę na stoisku Stowarzyszenia Pisarzy Polskich (SPPP / OW SPP) na Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie na PGE Narodowym. 
Niedziela, 31 maja 2026, godz. 15:00 – zapraszam na podpisywanie książek i miłą pogawędkę!
Szczególnie zachęcam szkoły i nauczycieli! 
„Drzewo Maurycego” to świetny prezent na zakończenie roku szkolnego dla uczniów klas 4–8. Książka uczy empatii, szacunku do historii rodziny i tego, że każdy ma swoją wyjątkową historię. Idealna na nagrody, biblioteczne zestawy czy lekturę pozalekcyjną.
Zamówcie hurtowo – kontakt przez wydawnictwo lub bezpośrednio ze mną. Będzie mi bardzo miło wręczyć książki Waszym uczniom osobiście na targach albo wysłać dedykowane egzemplarze!
Kto czytał – dajcie znać, co myślicie! ❤️ 
Kto jeszcze nie – gorąco polecam. To książka, która zostaje w sercu.
#DrzewoMaurycego #MałgorzataKarolinaPiekarska #TargiKsiążki2026 #LiteraturaDlaDzieci #PrezentNaZakończenieRoku
Jestem w Kołobrzegu, więc po spacerach, zwiedzaniu Jestem w Kołobrzegu, więc po spacerach, zwiedzaniu etc. odpoczywam przy popkulturze, czyli znów oglądam „kołobrzeski” odcinek „Stawki większej niż życie”. Tym razem to… „Bez instrukcji”. Bo w nim… kołobrzeska szkoła Abwehry. Tu oprócz porucznika Klossa porucznik Schlosser grany przez Henryka Hunko. To mój wielki wyrzut sumienia. Jeden z dwóch „tematów/bohaterów”, o których marzyłam, by je zrealizować, gdy pracowałam w telewizji.
Pierwszym był… Ludomir Benedyktowicz. Pokochałam go jako nastolatka (jeszcze w podstawówce) po przeczytaniu książki Aliny Okońskiej „Paleta z mazowieckiej sosny”. Nawet namawiałam dwóch znanych reżyserów na fabułę o nim. Nie udało się. Paradoksalnie… obcuję z Benedyktowiczem w pracy, bo przecież siedział w X Pawilonie, a w muzealnych zbiorach mamy jego obraz, rysunek piórkiem, obrączkę, a ja sama zakupiłam dla nas na aukcji jego książkę z autografem dla Mariana Dubieckiego. Film powstał. Na zlecenie Muzeum w Siedlcach zrobiła moja koleżanka Róża Fabjanowska, a ja mam być w czerwcu gościem w siedleckim muzeum i opowiadać m.in. o obiektach ze zbiorów Muzeum Niepodległości. 
Henryk Hunko był (jest) drugim niezrealizowanym tematem/bohaterem! To moja „wielka miłość”. Cichy bohater polskiego kina. Wielki i niezbyt doceniony talent. Mistrz epizodów i ról drugoplanowych. Główną rolę w polskim filmie zagrał tylko raz… W „Monidle” wg Jana Himilsbacha w reżyserii Antoniego Krauze, tego reżysera, który karierę zniszczył scenariuszowo fatalnym filmem „Smoleńsk”, co zresztą przypłacił zdrowiem i życiem. 
Nie wiem czy dziś komukolwiek udałoby się zrobić film o Henryku Hunko. Bo już chyba nie ma komu opowiadać o tym człowieku. 
A był… nie tylko wybitnym aktorem, ale i… powstańcem warszawskim. Ostatnia jego rola to w serialu… „Dom” bokser Szymura / absztyfikant Talarowej… A na zdjęciu Henryk Hunko we wspomnianym już odcinku „Bez instrukcji” z serialu „Stawka większa niż życie”. Co ciekawe w tym odcinku zagrali dwaj aktorzy powstańcy warszawscy i obaj w niemieckich mundurach. Drugim był… Zdzisław Maklakiewicz. #niezrealizowanetematy
Kościół św Jana Chrzciciela w Budzistowie z 1222 r Kościół św Jana Chrzciciela w Budzistowie z 1222 roku. Robi wrażenie. #budzistowo #alterstadt
Kołobrzeską Noc Muzeów rozpoczynam w Baszcie Lonto Kołobrzeską Noc Muzeów rozpoczynam w Baszcie Lontowej… #basztalontowa #kolobrzeg #nocmuzeów2026
Kapitan Mirosław dowodzący statkiem Jantar otrzyma Kapitan Mirosław dowodzący statkiem Jantar otrzymał ode mnie książkę „Dziewiętnastoletni marynarz”, bo wszyscy marynarze lubią czytać,wychowywali się na książkach Borchardta i kochają morze. A ja odwiedziłam go za to w kabinie i… zawróciłam statek do portu! Kołobrzegu! Wracamy! Miamol i Bokser odbyli podróż w morze! #statekjantar #mostekkapitański #baltyk #rejs #kolobrzeg
Czy podobają się Państwu te bałtyckie dziewczyny? Czy podobają się Państwu te bałtyckie dziewczyny? To dwa gatunki mew, ale oba piękne. #mewy #baltyk #plaza #kołobrzeg🌊
Przed i po… Pani Gosia i Pan Kuba dali radę! #fryz Przed i po… Pani Gosia i Pan Kuba dali radę! #fryzjer #kolobrzeg #hairstylistfortuński
Kiedy przyjeżdżasz w maju do Kołobrzegu i okazuje Kiedy przyjeżdżasz w maju do Kołobrzegu i okazuje się, że raczej jest tu marzec, a ty nie wzięłaś z domu rękawiczek rozpoczynasz poszukiwania. Proponowano mi rowerowe albo do mycia WC. To jedyne ciepłe rękawiczki jakie znalazłam. Wyprzedaż posezonowa. Ostatnia para. Normalnie bym sobie takich nie kupiła, ale nie mogę wybrzydzać. Trzeba było brać to co jest! #rekawiczki #marzecwmaju #zimno
Wystawa monograficzna Jerzego Patana ma literacki Wystawa monograficzna Jerzego Patana ma literacki akcent w postaci autografu Teresy Ferenc - poetki, Dziecka Zamojszczyzny, a  prywatnie mamy pisarki Ani Janko. Po prostu Polska jest wielką rodziną. #muzeumkołobrzeg #jerzypatan #wystawa
🌟 Zwiedziłam Muzeum Patria Colbergiensis w kołobrz 🌟 Zwiedziłam Muzeum Patria Colbergiensis w kołobrzeskim Ratuszu 🌟
Byłam oprowadzana po muzeum w zabytkowych piwnicach Ratusza przy ul. Armii Krajowej. To kameralne, ale bardzo ciekawe miejsce z autentycznymi eksponatami opowiadającymi historię miasta. Dużo uwagi poświęcono wojnie napoleońskiej – obronie twierdzy, bitwom i codzienności tamtych czasów. Warto zwrócić uwagę na unikatowe kołobrzeskie banknoty z okresu inflacji oraz piękne pamiątki cechowe – pieczęcie, znaki cechowe i przedmioty rzemieślnicze, które pokazują dawną organizację pracy i życie mieszczan.
Jeśli lubicie historię i klimatyczne podziemia – warto zajrzeć.
#Kołobrzeg #PatriaColbergiensis #HistoriaKołobrzegu
Człowiek przyjeżdża na wakacje do Kołobrzegu, wyna Człowiek przyjeżdża na wakacje do Kołobrzegu, wynajmuje spokojną prywatną kwaterę i – teoretycznie – powinien robić to, co wszyscy: spacer po plaży, kawa na deptaku, gofry, zachód słońca nad Bałtykiem. Ale pogoda słaba, więc… odpaliłam na TVP VOD odcinek „Oblężenie” ze „Stawki większej niż życie”. Specjalnie. Z pełną premedytacją. Bo jestem kim jestem, a historia jest zawsze tuż koło mnie i jest tym co interesuje mnie najbardziej. Dlatego oglądanie serialu z akcją w nadmorskim mieście w 1945 roku dokładnie w momencie, gdy siedzi się kilka ulic od kołobrzeskiego portu, wydaje się zachowaniem całkowicie normalnym. W końcu J-23… 
- Hauptman! 
- My cenimy go wyżej! Jest naszym majorem! 
… tym razem działa w…  Tolbergu: Niemcy w popłochu próbują ewakuować fabrykę produkującą pociski V-2 i pewnego bardzo ważnego profesora, do miasta zbliżają się wojska polskie i radzieckie, a Hans Kloss oczywiście robi wszystko, żeby im to pokrzyżować.
I tak siedzę w Kołobrzegu, którego nazwa po niemiecku brzmi Kolberg i oglądam Tolberg mając nieodparte wrażenie, że scenarzyści naprawdę niewiele musieli wymyślać. Nadmorskie miasto, końcówka wojny, atmosfera oblężenia… brzmi podejrzanie znajomo.
Krótko mówiąc: inni na wakacjach czytają romanse lub kryminały, a ja dla relaksu włączam oblężenie nadmorskiego miasta z 1945 roku. Zawodowe zboczenie. I to całkiem przyjemne. A Brunner to naprawdę świnia! Porwał profesora! 
PS. W filmie miasta Tolberg nie grał Kołobrzeg tylko Olsztyn. Też „ziemie odzyskane”. #stawkawiekszanizzycie #kolobrzeg #kolberg #oblezenie #seansnawakacje
Obserwuj na Instagramie

Archiwa

  • maj 2026
  • listopad 2022
  • kwiecień 2022
  • październik 2021

Kategorie

  • Nowości
  • Sesje Foto

Więcej o mnie

  • Strona Domowa
  • Blog
  • Legendy Warszawskie
  • Portal genealogiczny
  • Warsztaty Dziennikarskie
Designed by Nasio Themes || Powered by WordPress