Skip to content
  • O projekcie
  • Pluszaki
    • Bieluch
    • Bokser
    • Bracia Ruszczykowscy
    • Bronek
    • Buras
    • Kluś
    • Miamol Pacan
    • Paddington
    • Szara żyrafa
    • Wojtek
    • Zieliński
  • Aktualności
  • Kontakt
muzeum theme logo

Stare Pluszaki

Zabawki widzą wszystko

  • O projekcie
  • Pluszaki
    • Bieluch
    • Bokser
    • Bracia Ruszczykowscy
    • Bronek
    • Buras
    • Kluś
    • Miamol Pacan
    • Paddington
    • Szara żyrafa
    • Wojtek
    • Zieliński
  • Aktualności
  • Kontakt
Home   »  Nowości   »   Zieliński i Wojtek są już z nami

Zieliński i Wojtek są już z nami

30 kwietnia 2022 admin Nowości

Społeczność starych pluszaków powiększyła się ostatnio o dwóch obywateli. To dość pokaźne misie. Zielińskiego zobaczyłam na jakimś śmietniku (już nie pamiętam na jakim) i zabrałam. Wymaga drobnych napraw (zaszycia tego i owego), ale już jest. Wojtka „wygrałam” na grupie Uwaga, śmieciarka jedzie – Warszawa.

Posts navigation

← Ruszamy!
Sesja zdjęciowa Miamola w Radziejowicach →

A gości było...

  • 6
  • 18 151

Autorka na Facebooku

Facebook
  • Miamol i Bokser na wakacjach w Kołobrzegu i okolicach
  • Sesja zdjęciowa Miamola w Radziejowicach
  • Zieliński i Wojtek są już z nami
  • Ruszamy!

Ostatnie wpisy

mkpiekarska

pisarka, dziennikarka, historyczka sztuki, genealożka. Matka Panicza Syna i „Żoniszcze” nieocenionego „Pana Menża”. Zwierzolub. Lubi fotografować.

Prawie w domu, czyli witaj mój koszyku wiklinowy! Prawie w domu, czyli witaj mój koszyku wiklinowy! Stacja Metro Warszawa Stadion to moja stacja i tylko potem trzeba przejść na piechotę do Ronda. O tej porze to opowieść o innym mieście i zupełnie innych mieszkańcach. #metro #metrowarszawastadion #stadionnarodowy #drogadodomu
Jeszcze jedno wspomnienie ze Szczecina. W tamtejsz Jeszcze jedno wspomnienie ze Szczecina. W tamtejszym Muzeum Narodowym ciągle trwa wystawa pt. „Japonia w miniaturze. Kościane netsuke i okimono”. To ponad 280 misternie rzeźbionych figurek z kości, dar Danuty Pawłowskiej-Seydy i Marka Seydy. W prezentowanych obiektach zamyka się opowieść o Japonii. Netsuke to małe, funkcjonalne rzeźby, które w czasach Edo służyły jako breloki do zawieszania sakiewek i pojemników (inrō) przy pasie kimona – bo kieszeni wtedy nie było. Okimono z kolei to czysto dekoracyjne figurki, które podbiły serca kolekcjonerów na Zachodzie w XIX wieku. Każda z tych miniaturek to cała historia: mitologia, codzienne życie, humor, wierzenia i kunszt japońskich rzemieślników. Każda figurka to detal, precyzja i opowieść przedstawiona w postaci miniaturowego dzieła sztuki. 
#Japonia #Netsuke #Okimono #SztukaJapońska #muzeumnarodowewszczecinie
Jeszcze wspomnienie że Szczecina i tamtejszego Muz Jeszcze wspomnienie że Szczecina i tamtejszego Muzeum Narodowego, gdzie znajduje się obraz „Wielki Kiermasz” według Davida Vinckboonsa (1576–ok. 1632), wykonany przez nieznanego artystę około 1610 roku. (Olej na desce; wym: 120 × 168 cm). Jest to przedstawienie klasycznego niderlandzkiego kiermaszu – ludowego święta z zabawą, handlem, tańcem i muzyką. Kompozycja pokazuje tętniącą życiem scenę pełną detali: biesiadników, muzyków, tancerzy, sprzedawców i postaci z różnych warstw społecznych. Obraz dokumentuje obyczaje epoki, łącząc realizm z subtelnym komentarzem do ludzkiej natury. I najciekawsze jest przyglądanie się tym detalom, czemu poświęciłam sporo czasu, bo lubię oglądać takie rzeczy. Obraz stanowi jeden z ciekawszych przykładów malarstwa niderlandzkiego XVII wieku w polskich zbiorach.
#WielkiKiermasz #DavidVinckboons #MalarstwoNiderlandzkie #muzeumnarodowewszczecinie #sztukadawna
Jeszcze wspomnienie z Wakacji… Na wystawie „Złoty Jeszcze wspomnienie z Wakacji…
Na wystawie „Złoty wiek Pomorza. Sztuka na dworze książąt pomorskich w XVI i XVII wieku” w Muzeum Narodowym w Szczecinie jako genealożkę szczególnie zainteresowało mnie Drzewo genealogiczne książąt pomorskich Corneliusa Krommeny z 1598 roku.
To monumentalne malowidło, które należy oglądać jak książkę od lewej do prawej. Długość ponad 7 metrów, 155 postaci z dynastii Gryfitów – zaczyna się od legendarnego Świętobora, a kończy na książętach z przełomu XVI i XVII wieku. Całość wzbogacona herbami, inskrypcjami i bogatą ornamentyką.
Wśród przedstawionych Gryfitów znajdują się m.in. Bogusław X Wielki, Barnim IX, Filip I, Jan Fryderyk czy Bogusław XIV – ostatni książę pomorski.
Jedno z najważniejszych dzieł dokumentujących genealogię rodu, który rządził Pomorzem Zachodnim przez ponad 500 lat. Trudno zrobić temu dobre zdjęcie… 
#DrzewoGenealogiczne #Gryfici #KsiążętaPomorscy #muzeumnarodowewszczecinie #HistoriaPomorza
Po moim ostatnim felietonie na temat wypowiedzi Sł Po moim ostatnim felietonie na temat wypowiedzi Sławomira Mentzena wylała się na mnie fala hejtu – nie tylko w komentarzach, ale także w wiadomościach prywatnych. (...) Oprócz wyzwisk są też i komentarze, które pokazują, że ludzie nie wiedzą, o co chodzi, ale mimo to wypowiadają się z przekonaniem. Najczęstszy zarzut dotyczy zasad wolnego rynku, popytu i podaży oraz ekonomii. Cóż… to najczęstszy błąd komentujących, którzy zapominają, że podstawy ekonomii oczywiście działają, ale nie do całej dziedziny sztuki – bo obraz to nie śrubka w żelaznym sklepie, a książka to nie chleb.
Więcej... tutaj. 
http://blog.piekarska.com.pl/?p=191244
Zapraszam do lektury. 
A na zdjęciu ja na ostatnich Targach Książki. 3 mamy przy mnie powiedziały swoim dzieciom: „Po co ci książka”. Doprawdy nie wiem po co tam przyszły…
#skolim #mentzen #skiba #ustawa #artysta
Jeszcze trochę wspomnień z Berlina z Neue National Jeszcze trochę wspomnień z Berlina z Neue Nationalgalerie z wystawy czasowej „Ruin and Rush. Berlin 1910–1930”. Prezentowany jest tu m.in. powstały w 1920 roku obraz „Die Skatspieler” (Gracze w skata) autorstwa Otto Dixa (1891–1969). Lubię go nie tylko dlatego, że kocham i zbieram karty do gry…
Otóż, gdy Polska po I wojnie światowej odzyskuje niepodległość, a w polskiej sztuce nastaje czas ułańskiego westernu i gloryfikacji polskiego żołnierza, Niemcy liżą rany. Ernst Friedrich (1894–1967) w 1924 roku publikuje album „Wojna wojnie” (Krieg dem Krieg!) – wstrząsającą, pacyfistyczną książkę pełną autentycznych zdjęć okaleczonych żołnierzy. To jeden z najmocniejszych antywojennych protestów tamtej epoki. Mam polskie wydanie i mój Pan Monż zabronił mi trzymać to na wierzchu, bo publikacja jest tak przerażająca. Otto Dix, którego obraz pokazuję, porusza ten sam temat. Dix był jednym z najważniejszych przedstawicieli kierunku Neue Sachlichkeit (Nowa Rzeczowość). Jako żołnierz I wojny światowej stworzył wiele prac ukazujących okrucieństwo wojny i jej skutki dla zwykłych ludzi. Słynął z bezkompromisowych, często satyrycznych portretów społeczeństwa. I to jeden z nich. Tu trzech okaleczonych weteranów I wojny światowej siedzi przy stole i gra w skata. Jeden ma protezę zamiast ręki, drugi – metalową szczękę, trzeci – połowę twarzy zastąpioną maską. A jednak grają. Blefują, licytują i śmieją się. To jeden z najmocniejszych obrazów Otto Dixa. Nie ma tu heroizmu ani patosu – jest tylko brutalna prawda o tym, co wojna zostawia po sobie. Mistrzostwo czarnego humoru i bezlitosnej obserwacji. W jednym kadrze mieści się cały koszmar XX wieku: zniszczone ciała, trauma, która nie odpuszcza, i ludzka potrzeba, żeby mimo wszystko bawić się.
Po dojściu Hitlera do władzy sztukę Dixa (oraz sztukę wielu innych) uznano za zdegenerowaną (Entartete Kunst), antyniemiecką i moralnie zepsutą. W 1937 roku zorganizowano wielką wystawę propagandową, na której publicznie upokarzano dzieła m.in. Otto Dixa, Kandinsky’ego, Klee czy Grosza. Prace Dixa były konfiskowane, niszczone lub sprzedawane za granicę.
#OttoDix #DieSkatspieler #HistoriaSztuki #WojnaWojnie #RuinAndRushBerlin
Zwiedzanie wystaw w Neue Nationalgalerie pluszaki Zwiedzanie wystaw w Neue Nationalgalerie pluszaki Miś Miamol i Małpka Bokser zakończyły podziwianiem retrospektywy Constantina Brâncușiego (1876–1957). To jeden z najważniejszych rzeźbiarzy XX wieku, mistrz redukcji formy i poety materii. Wystawa daje możliwość zobaczenia ponad 150 prac. Od „Pocałunku”, przez „Ptaka w przestrzeni”, „Śpiącą Muzę” aż po słynną „Kolumnę bez końca” — czysta poezja formy, esencja i absolutna nowoczesność, która zachwyca.
Ale na wystawie znalazły się także fotografie, rysunki, filmy, dokumenty, korespondencja oraz fragment legendarnego atelier artysty (po raz pierwszy pokazany poza Paryżem!). 
#Brâncuși #NeueNationalgalerieBerlin #ConstantinBrâncuși #Berlin #wakacjezpluszakami
Ponieważ dostałam kilka pytań o to, co robią teraz Ponieważ dostałam kilka pytań o to, co robią teraz pluszaki, więc odpowiadam - odpoczywają po intensywnych wakacjach. Miś Miamol i Małpka Bokser leżą w kołysce wraz z Misiem Klusiem. On nie był na wakacjach, bo ma 80 lat. Miamol i Bokser są mniej więcej 20 lat młodsi. Teraz wszyscy trzej śpią pod kołderką. Tak! Trzech facetów śpi w jednej kołysce i tak spać będą! Natomiast dalsze relacje z ich wypadu jeszcze pokażę! #mismiamol #malpkabokser #misklus #pluszaki #kolyska
Ciąg dalszy relacji z berlińskich wystaw w Neue Na Ciąg dalszy relacji z berlińskich wystaw w Neue Nationalgalerie, które zwiedzałam z moimi pluszakami Misiem Miamolem i Małpką Bokserem. Tym razem słówko o wystawie „Zerreißprobe. Kunst zwischen Politik und Gesellschaft” / “Extreme Tension. Art between Politics and Society” - po polsku to; Próba rozdarcia. Sztuka między polityką a społeczeństwem. 
Monumentalna wystawa kolekcji Nationalgalerie z lat 1945–2000. Opowieść o sztuce w stanie najwyższego napięcia – między polityką, społeczeństwem, traumą powojenną, podziałem Europy i dążeniem do wolności.
Znajdują się tu także polskie i wschodnioeuropejskie akcenty. Wojciech Fangor (1922–2015) i jego abstrakcje,  które wyprowadziły polską sztukę poza socrealizm na arenę międzynarodową. Magdalena Abakanowicz (1930–2017) i jej Abakany – organiczne, cielesne formy z włókien, pełne niepokoju i oddające ludzką kondycję w czasach totalitaryzmu. Jest też Juri Korolow (1929–1992) i jego słynny obraz „Kosmonauci” (1982), gdzie radziecka propaganda kosmiczna miesza się z marzeniami o podboju przestrzeni. Obraz przedstawia m.in. Mirosława Hermaszewskiego (1941–2022) – pierwszego polskiego kosmonautę – jako jedyną postać zwróconą tyłem.
Wystawa łączy artystów z obu stron żelaznej kurtyny i pokazuje, jak sztuka reagowała na zimną wojnę, ideologie oraz kryzysy XX wieku. Jest wielowątkowa, potężna i aktualna. Trwa do 2025/2027.
Co ciekawe dla mnie obraz Korolowa (i dlatego go pokazuję) pasuje do wystawy w moim muzeum. Jakiej? Otóż podczas mojego urlopu w Galerii Plakatu Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej otwarto wystawę „Na podbój kosmosu”. Kuratorką jest Marta Brodala, ale ja też mam w tym swój udział - co znajdzie odzwierciedlenie w katalogu. Na naszej wystawie też jest obraz kosmiczny i też jego artystą jest radziecki malarz. Ale o tym jeszcze napiszę. 
#ExtremeTension #NeueNationalgalerie #WojciechFangor #MagdalenaAbakanowicz #JuriKorolow
Dzieciństwo to czas zabaw. Gdy byłam dzieckiem był Dzieciństwo to czas zabaw. Gdy byłam dzieckiem były to zabawy w dom, w wojnę, chowanego, podchody i wiele innych. To zdjęcie zrobił mój tata w Rabie Niżnej. Spędzaliśmy tam w zabytkowym dworku wczasy w ramach wymian między zakładami pracy. Pojechaliśmy jako rodzina pracownika telewizji na wczasy dla rodzin górników. Dla mnie było to pierwsze spotkanie z językiem śląskim. Z dziećmi górników bawiłam się świetnie. Tu była to zabawa w kręgach do cembrowiny, które służyły nam za… czołgi. Pamiętam, że pierwszy chłopiec z prawej miał na imię Wojtek. Ja jestem w środku w spódniczce. Był to rok 1976. Hitami radiowymi były wtedy „Hasta Maniana” w wykonaniu Anny Jantar - cover zespołu ABBA oraz wielki hit z festiwalu w Kołobrzegu „Myśmy to wojsko” znany też jako „Witaj Zosieńko” w wykonaniu Daniela Kłoska. Śpiewaliśmy oba hity na cały regulator! Mama była zgorszona. Nie podobały jej się śląskie dzieci i ich rodzice, bo była osobą, która uważała, że trzeba prowadzić tylko intelektualne rozmowy o kulturze, a z górnikami nie do końca było to możliwe. Tata ją stopował. Ja walczyłam dzielnie o prawo dzieci górników do zabawy ze mną. Nie udało mi się tylko wymienić kontaktów. Mama stanowczo zaprotestowała przeciwko podaniu dzieciom naszego adresu. Tata pukał się w czoło. Paradoksalnie mamę najbardziej wnerwiało wspólne wyśpiewywanie piosenek z festiwalu w Kołobrzegu. A potem sama się tym „hitem” Kłoska zaraziła i po powrocie do Warszawy wyśpiewywała w samochodzie, gdy jechaliśmy na mszę za rodzinę. Ojciec chciał ją wysadzić po drodze z auta, mówiąc, że „Jeszcze jedno «witaj Zosieńko» i nie ręczę za siebie!” Tak to wakacje z Raby Niżnej stały się dla nas z różnych powodów niezapomniane. A wspominam je, bo… dziś Dzień Dziecka! Bawmy się! #dziendziecka #wspomnienie #witajzosienko #hastamaniana
Obiecałam relacje z berlińskich wystaw w Neue Nati Obiecałam relacje z berlińskich wystaw w Neue Nationalgalerie, które zwiedzałam z moimi pluszakami Misiem Miamolem i Małpką Bokserem (sprawdzający bilety byli trochę zdziwieni obecnością pluszaków, ale przedstawiłam ich jako miłośników sztuki) – i… najpierw słówko o wystawie „Ruin und Rausch. Berlin 1910–1930”.
Ekspozycja pokazuje Berlin w okresie międzywojennym – kontrast euforii i rozpadu, bogactwa i biedy. Prezentuje prace tych, których wielokrotnie podziwiałam na studiach. To m.in. Ernst Ludwig Kirchner (1880–1938) i jego „Potsdamer Platz” oraz Otto Dix (1891–1969) – i przede wszystkim jego „Gracze w skata”. Dla mnie, miłośniczki kart do gry, to cudowny obraz, bo precyzyjnie pokazuje piękno kart i fascynującą symbolikę. Jest też słynny portret Anity Berber (1899–1928) autorstwa Dixa. Berber to legendarna tancerka, aktorka i ikona dekadencji weimarskiego Berlina, znana z ekstrawaganckich, skandalizujących występów.
Na wystawie można też obejrzeć fragmenty filmu „Metropolis” Fritza Langa (1890–1976), który oglądałam kilka razy, z czego raz na specjalnym pokazie z Paniczem Synem. Kazałam mu wtedy liczyć filmy, które zna, a które czerpały z „Metropolis”. Gdy zabrakło mu palców u rąk i nóg - przestał liczyć. Film wspaniale oddaje wizję wielkiego miasta jako maszyny miażdżącej człowieka. Obok w gablocie… hełm! 
A samą ekspozycję otwiera wiersz Ericha Kästnera (1899–1974) „Besuch vom Lande” (1929). To ten pisarz, który był świadkiem palenia własnych książek w 1933 roku. Autor ponadczasowej powieści „Emil i detektywi” (mam w oryginale), który mimo wszystko nie opuścił Niemiec, by być ze swoim narodem.
Jego wiersz zaczyna się od słów:
„Sie stehen verstört am Potsdamer Platz.
Und finden Berlin zu laut.
Die Nacht glüht auf in Kilowatts.
Ein Fräulein sagt heiser: „Komm mit, mein Schatz!“
Co znaczy po polsku:
Stoją zmieszani na Potsdamer Platz,
Berlin wydaje im się zbyt głośny.
Noc rozżarza się w kilowatach.
Panienka mówi ochryple: „Chodź ze mną, skarbie!”
Wystawa do zobaczenia do końca roku. Jest piękna! 
#RuinUndRausch #Berlin #NeueNationalgalerie #Metropolis #ErichKästner
Dziś już w Warszawie na Targach Książki. A jutro… Dziś już w Warszawie na Targach Książki. A jutro… do pracy! #targiksiazkiwarszawa
Media społecznościowe obnażyły powierzchowność nas Media społecznościowe obnażyły powierzchowność naszych kontaktów. Ludziom wydaje się, że jeżeli mają wielu znajomych na Facebooku, to mają ich również w rzeczywistości. Nic bardziej mylnego. Facebook i podobne platformy obnażają naszą samotność. Przyjmuję, że niepodtrzymywane znajomości należy uznać za zakończone.
A szczegóły… http://blog.piekarska.com.pl/?p=191237
A na zdjęciu moja klasa ze szkoły podstawowej na zakończenie roku. Znamy się? 
#relacje #znajomosci #mediaspolecznościowe #samotność
Gdyby żyła dziś kończyłaby 99 lat. Moja trudna w c Gdyby żyła dziś kończyłaby 99 lat. Moja trudna w codziennym pożyciu mama. Na zdjęciu zbiorowym, które pochodzi z 1931 roku jest cała jej rodzina. Choć dziś nikogo z nich nie ma już wśród żywych. Babcia Konstancja (w środkowym rzędzie druga z prawej) jest w ciąży. W listopadzie urodzi swoją najmłodszą córkę - Danusię. Babunia na kolanach trzyma kota, o którego moja mama (ta nabzdyczona dziewczynka pierwsza z prawej w dolnym rzędzie), kłóciła się ze starszą siostrą Zosią (ta większa dziewczynka siedząca po drugiej stronie niż chłopczyk). Chłopczyk to wuj Stefan. W czasie okupacji pójdzie do partyzantki. Mama zawsze się z nim kłóciła. Gdy odwiedzała go w Szczecinie to po 3 godzinach obrażona szła już na dworzec i albo biegła za nią bratowa Berta albo bratanek Leszek zwany Maćkiem albo bratanica Danusia błagając, by przestała się dąsać i wracała. Bratanek nadał jej przezwisko „ciotka tresowaczka”. Zdjęcie zostało zrobione w Zwierzyńcu dla brata babci Konstancji - Józefa, który wyjechał do USA i tam do dziś żyją jego potomkowie. A łysy facet w ostatnim rzędzie drugi z prawej to mój dziadek Julek. Był ogrodnikiem wykształconym w warszawskiej szkole Ulricha, a potem w szkole w Odessie. Nigdy go nie poznałam. Od mamy wiem, że był filut i kochał babcię nad życie. Babcia była piękna. Dziadek był łysy i zdaniem mamy brzydki, a ona sama (wg niej samej) odziedziczyła urodę po nim. Uważała siebie za brzydką (ojciec zawsze protestował i mówił, że bzdura) i generalnie ciągle była nieszczęśliwa. Im jestem starsza tym bardziej mi jej żal. #urodzinymamy #rocznica #halinastecpiekarska
Odzew na mój felieton. Napisał Pan Łukasz Panik z Odzew na mój felieton. Napisał Pan Łukasz Panik z adresu paniklukasz860@gmail.com
Dziękuję za ten mail. #hejtstop
Zanim opowiem o berlińskich wystawach, czas na ane Zanim opowiem o berlińskich wystawach, czas na anegdotę. Do Berlina pojechałam samochodem, ale ponieważ chciałam trochę pozwiedzać, a z parkowaniem w centrum może być trudno, więc porzuciłam samochód na jednym z parkingów typu Park & Ride i wsiadłam w berlińskie metro. Do Neue Nationalgalerie musiałam jechać z przesiadkami. W pewnym momencie pomyliłam się i wsiadłam w metro, które kończyło bieg – niedokładnie przyjrzałam się numerowi linii. W ten sposób z Misiem Miamolem i Małpką Bokserem wylądowaliśmy na 10 minut na bocznicy. Na zdjęciu samotne pluszaki w wagonie berlińskiego metra. To chyba była jedyna okazja, żeby cały wagon należał tylko do nich.
#pluszakiwberlinie #Berlin #Metro #BerlińskieMetro
Tym razem wraz z pluszakami Misiem Miamolem i Małp Tym razem wraz z pluszakami Misiem Miamolem i Małpką Bokserem pojechaliśmy do Berlina. Zwiedziliśmy Neue Nationalgalerie, gdzie aktualnie można zobaczyć aż pięć ekspozycji: monumentalną retrospektywę Constantina Brâncușiego (do 9 sierpnia 2026), Gerhard Richter: 100 Works for Berlin, Ruin and Rush. Berlin 1910–1930 (do stycznia 2027), instalację Fujiko Nakaya w ogrodzie rzeźb oraz Extreme Tension. Kunst zwischen Politik und Gesellschaft z kolekcji sztuki powojennej. O samych wystawach (wybranych obiektach) napiszę więcej osobno, bo naprawdę robią wrażenie! Chciałam natomiast pokazać, jak nasze dwa pluszaki, niczym „Czterej pancerni i pies”, zdobyli Bramę Brandenburską! To jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli nie tylko Berlina, ale całych Niemiec. Zbudowana została w latach 1788–1791 według projektu Carla Gottharda Langhansa, wzorowana na Propylejach ateńskich. Na jej szczycie znajduje się słynna Kwadryga – rzeźba przedstawiająca boginię zwycięstwa Wiktorię na rydwanie ciągniętym przez cztery konie. Przez wieki brama była świadkiem wielu historycznych momentów: triumfalnych wjazdów, podbojów Napoleona (który nawet porwał kwadrygę do Paryża), rewolucji 1848 roku, a w XX wieku stała się symbolem podziału miasta – przez prawie 30 lat znajdowała się tuż przy murze berlińskim. Dziś jest symbolem jedności i wolności. Fotografujące się pluszaki budziły zainteresowanie zwłaszcza dzieci. No bo rzadko spotka się osobę w moim wieku w podróży z zabawkami. A z takimi co mają ponad pół wieku to już w ogóle… 😂❤️
#wakacjezpluszakami #Berlin #BramaBrandenburska #neuenationalgalerieberlin
Tym razem wraz z pluszakami Misiem Miamolem i Małp Tym razem wraz z pluszakami Misiem Miamolem i Małpką Bokserem pojechaliśmy do Niechorza zobaczyć latarnię morską.
Zanim zbudowano latarnie morskie, marynarze polegali na ogniskach rozpalanych na wzgórzach i klifach, „kotłach wulkana” czy prymitywnych wieżach ogniowych – to one przez wieki wskazywały drogę statkom w nocy.
Latarnia morska w Niechorzu została zbudowana w 1866 roku. Stoi na klifie i ma 45 metrów wysokości. Tuż przed nią jest pomnik latarnika odsłonięty w sierpniu 2023 roku – upamiętnia wszystkich latarników, którzy tu pracowali.
Obok jest Park Miniatur Latarni Morskich. Powstał w 2012 roku. W skali 1:10 jest tam 29 modeli – wszystkie polskie latarnie morskie (te czynne i te historyczne, których już nie ma). Modele są dokładne, a trasa zwiedzania pokrywa się z linią brzegową morza bałtyckiego. Można też zobaczyć modele kilku okrętów. 
#Niechorze #LatarniaMorskaNiechorze #ParkMiniaturLatarniMorskich #PomorzeZachodnie #wakacjezpluszakami
Z Misiem Mismolem i Małpką Bokserem odwiedziłam Tr Z Misiem Mismolem i Małpką Bokserem odwiedziłam Trzęsacz i ruiny gotyckiego kościoła św. Mikołaja, które stoją tuż nad urwiskiem klifu z widokiem na Morze Bałtyckie. Pierwsza drewniana świątynia stanęła tutaj już w 1124 roku podczas chrystianizacji Pomorza za sprawą biskupa Ottona z Bambergu. Na przełomie XIV i XV wieku wzniesiono okazały murowany kościół gotycki z cegły, z pięciobocznym prezbiterium i wieżą. Początkowo budowla znajdowała się około 2 km od brzegu morskiego, w centrum wsi. Przez wieki pełniła funkcję świątyni katolickiej, a po reformacji w 1534 roku stała się kościołem ewangelickim. Niestety morze okazało się silniejsze. Erozja klifu postępowała nieubłaganie. W 1874 roku odprawiono ostatnie nabożeństwo. Wyposażenie uratowano, a sam kościół pozostawiono naturze. Do dziś ocalała tylko część południowej ściany gotyckiego muru.
Te ruiny to jeden z najpiękniejszych i najbardziej symbolicznych punktów na polskim wybrzeżu – świadectwo nieustannej walki człowieka z siłami morza.
Ale to nie koniec mojej podróży z pluszakami. 
#Trzęsacz #RuinyKościołaTrzęsacz #KlifTrzęsacz #PomorzeZachodnie #GotyckiKościół
Wraz z moimi pluszowymi przyjaciółmi – Misiem Miam Wraz z moimi pluszowymi przyjaciółmi – Misiem Miamolem i Małpką Bokserem – odwiedziłam Szczecin. Miasto ma bardzo złożoną przeszłość. W X wieku, za panowania Mieszka I, Pomorze Zachodnie wraz ze Szczecinem zostało na pewien czas przyłączone do państwa Polan (ok. 967 r.). Były też później okresy zależności od Polski za Bolesława Krzywoustego. Jednak przez większość czasu nie należało do Polski – było związane z Pomorzem, Szwecją, Prusami i Niemcami. Trwale wróciło do Polski dopiero po 1945 roku. 
Spacerowaliśmy Wałami Chrobrego. To imponujący taras widokowy zbudowany w latach 1902–1921 jako Hakenterrasse (Taras Hakena), bo powstał z inicjatywy Hermanna Hakena (1828–1916), nadburmistrza Szczecina w latach 1878–1907. Był on niemieckim prawnikiem i samorządowcem, który przyczynił się do nowoczesnego rozwoju miasta. Nazwę „Wały Chrobrego” nadano po 1945 roku, aby podkreślić powiązanie z polską historią i dynastią Piastów – wybrano Bolesława Chrobrego jako symbol powrotu miasta do „piastowskich korzeni”.
W Szczecinie urodziła się Caryca Katarzyna II Wielka (Zofia Fryderyka Augusta von Anhalt-Zerbst, 1729–1796). Jej pamiętniki są absolutnie fascynujące – równie ciekawe i wciągające jak pamiętniki Stanisława Augusta Poniatowskiego (1732–1798), ostatniego króla Polski. Przeczytanie obu pozycji to świetny sposób, by naprawdę wczuć się w epokę XVIII wieku, poczuć dworskie intrygi, politykę i codzienne życie wielkich tego świata. Ale też spojrzeć na te czasy oczami tych, którzy wtedy żyli i tworzyli historię. A historia - jak mawiał Cyceron - jest nauczycielką życia. Poznawanie przeszłości jest niezbędne, by lepiej rozumieć teraźniejszość. Dzięki niej możemy zrozumieć chociażby to, czemu Wały noszą imię Chrobrego, dlaczego Szczecin jest tak wielokulturowy, otwarty i światowy, ale też czemu nasz kraj jest właśnie taki, jaki jest – z całą swoją złożoną tożsamością, bliznami historii i niezwykłą siłą przetrwania.
Podróże z pluszakami to okazja do odkrywania inspirujących miejsc i historii. Gdzie Miś Miamol i Małpka Bokser pojadą następnym razem? 😊 Będzie lekki szok! 
#Szczecin #WałyChrobrego #KatarzynaII #HistoriaSzczecina #PodróżeHistoryczne
Obserwuj na Instagramie

Archiwa

  • maj 2026
  • listopad 2022
  • kwiecień 2022
  • październik 2021

Kategorie

  • Nowości
  • Sesje Foto

Więcej o mnie

  • Strona Domowa
  • Blog
  • Legendy Warszawskie
  • Portal genealogiczny
  • Warsztaty Dziennikarskie
Designed by Nasio Themes || Powered by WordPress